Kategoria: City breaki
-
PARYŻ PACHNĄCY CROISSANTAMI, KAWĄ, PAIN AU CHOCOLAT I SZTUKĄ
Nie ma co ukrywać – bilety do Paryża kupiliśmy w takiej cenie, że grzechem byłoby ich nie wziąć. To było jedno z tych kliknięć na stronie starego dobrego Ryana (tak, Ryanaira), które wydaje się genialnym pomysłem… dopóki nie zrozumiesz, że lotnisko Beauvais to tak naprawdę półtorej godziny jazdy od Paryża. Ale cóż, przynajmniej zdążyliśmy nacieszyć…
-
WIEDEŃ W JEDEN DZIEŃ – ZOBACZYĆ, PRZEJŚĆ, SFOTOGRAFOWAĆ
Wiedeń to kierunek, który od dawna gościł na liście „do odwiedzenia” ale nigdy nie był w planach „na już”. Aż pewnego dnia trafiły się loty tak tanie, że żal było nie skorzystać. To był ten moment: bilety kupione, decyzja zapadła, słowo się rzekło. Założenie od początku było takie, że to nie będzie typowy city break…
-
NIE TYLKO „DOLCE VITA” – TOSKANIA POZA SEZONEM (I BEZ FILTRA)
Wyjazd do Włoch? Brzmi jak plan idealny, prawda? Tyle że kiedy to wyjazd z pracy, wygląda on trochę inaczej i rządzi się swoimi prawami. Przejdźmy więc do konkretów. Zimowa wyprawa do Toskanii raczej nie znalazłaby się na szczycie naszej prywatnej listy marzeń – zdecydowanie wolałybyśmy odkrywać ten region w letnim słońcu i przy wysokich temperaturach.…
-
NIKOZJA – KOTY, PODZIAŁY I MIASTO NIE DO ZASZUFLADKOWANIA
Zacznijmy od samego początku. Lotnisko, odprawa celna, self-check-in. Brzmi niewinnie, prawda? Otóż nie. Cypr, mimo że w Unii Europejskiej, nie należy do strefy Schengen, więc trzeba przejść pełną kontrolę graniczną. Na lotnisku w Larnace (bo Nikozja nie ma już własnego lotniska – ruiny dawnego portu lotniczego straszą na mapie i w krajobrazie) stanęłyśmy więc przed…
-
„PIĘĆ” DNI W BUDAPESZCIE
Do Budapesztu nie dotarłyśmy samolotem ani też autobusem, tylko pociągiem – i to nie do końca z własnej woli. Wyjazd był częścią projektu związanego z ekologią, więc wybór środka transportu musiał być możliwie przyjazny środowisku. Padło więc na pociąg, który okazał się naszą najdłuższą jak dotąd podróżą tym środkiem lokomocji – aż 10,5 godziny w…